brazowa blog

Radości i cienie życia

Podróże pociągiem kształcą, szczególnie na święta i te z/do Warszawy… bo miejscówek brak i trzeba stać. I wtedy wychodzi z człowieka zwierze albo człowiek. W takich warunkach można się integrować i nawet wysiąść nietrzeźwym jak pociąg czeski i dobre piwo. I mnie to spotkało, miejscówki brak, bo planowałam zostać w domu, trochę odpocząć od biegu codziennego, ale siostra nalegała więc: Plecak i nadzieja, że trochę połażę po pagórkach w okolicy Wisły, ale święta, urodziny etc – więc przy stole i żarcie ( które sama sobie zrobiłam i kupiłam). Pogalopowałam… stop wracam do pociągu. Wpadam w ostatniej chwili, bo nie chciało mi się biec do autobusu i oczywiście cały pociąg wypełniony po brzegi. Wszyscy stoją grzecznie w korytarzu bo obok 1 – klasa lux ( nie wyglądała)… wolne miejsca. Szalona dziewczyna gada przez telefon, żali się, wścieka, chwali etc, jak to kobieta z emocjami, bo rozstała się z facetem, leci nawet k… młoda i głośna – bo bezradna, zagubiona. Standardowe akcje, ktoś zwraca uwagę że za głośno gada, bo to pociąg w Polsce – cicho… sza… Dlatego Polacy są w szoku w Hiszpanii czy we Włoszech – tam się tylko gada – można usłyszeć sporo ciekawych historii lub blabla ;). Ale u nas też się da, impreza przenosi się na korytarz i gadanie, o wszystkim i o niczym i oczywiście o podróżach. Zawsze wtedy najlepsi są ludzie z drugiego planu, ciekawi, słuchający, nie odzywający się , ale nie wiedzą, że widać ten uśmiech na twarzy, mimikę , zdziwienie. To są ludzie, którzy tworzą potem legendy/historię. O czym? O tym jak inni piją, jak młode laski są głupie. Mnie miło upłynęła podróż i przyjemnie, potem pociąg był przeraźliwie pusty i trochę w głowie mi się kręciło w głowie. No i nie przeczytałam tego co planowałam, więc w drodze powrotnej cicho siedziałam i czytałam, choć sporo było ludzi chętnych na gadanie i miło spędzenie czasu. Restauracja to dobre miejsce, jak nie ma się miejscówki, więc całą drogę herbata i obserwacja buractwa, niestety… Wiem, że niektórzy uważają się za pępki świata, ale są pewne granice dobrego smaku i wychowania. Niestety nasi młodzi, gniewni Panowie kulturą nie grzeszą.

Czas

Brak komentarzy

Tak, często myślę o czasie, bo tylko on się nie powtórzy. Gonię ciągle, podróże, praca, nowi ludzie, przemyślenia… i brak czasu na pisanie. W głowie dużo myśli, wspomnień, przemyśleń. Z czasem „mądrzeje”, ale głupia nadal jestem tz. naiwna ;). W życiu lepiej jest niczego nie oczekiwać, robić to na co mamy ochotę, pod warunkiem, że ktoś przez nas nie cierpi. I nie chodzi mi o przewrażliwione istoty, na które krzywo się spojrzysz i one mają problem, że ich oceniasz.

Witam

Brak komentarzy

DDawno

D

czas

Brak komentarzy

Czas biegnie… mam wrażenie że za szybko. Dni mijają niepostrzeżenie. Może czas zwolnić? Tylko po co? Zawsze jest co do zrobienia, poznania… Ciężko się nudzić…

2011

Brak komentarzy

Ciekawa jestem jaki bedzie, bo nie zapowiada się różowo, mimo że pod znakiem świnki jest… Ale świnka była kaprysna.. :P

Były święta i już ich nie ma. W tym roku zaskakująco nie było ogromnych kolejek po prezenty zaraz przed. I dobrze bo ja czekałam na ostatnią chwilę :P więc było ok. W pociągu którym jechałam tez ok… więc tak źle nie było. Nie przepadam za świętami… bo psują je reklamy. Kiedyś przysmaki jadło się tylko w święta – a teraz juz tak nie jest są dostępne cały rok… Nie ma tej atmosfery, jest komercja i tyle. Ale cóz tak bywa… aby do lata…

zima

1 komentarz

Lubię zimę, ale zimę a nie pluchę… :P Lubię jak śnieg skrzypi pod nogami i jak słoće świeci, ale teraz jest szaro buro i ponuro… :(

Wakacje

Brak komentarzy

Lubią podróżować i kiedy tylko mogę wyruszam… W tym roku do towarzystwa wiełam sobie koleznkę, wesoła, zabawna dziewczyna, byłam z nią już kiedyś na krótkim wyjeździe… Ale nigdy dłużej… No i zepsułam sobie wakacje… To co nie przeszkadzało przy krótkim przebywaniu, stało sie koszmarem przy 14 dniach. Staram się przyjaźnić z ludzmi, którzy szanują innych i nie mają postawy roszczeniowej… ale tym razem się pomyliłam. Wyjazd był do apartamentów więc z gotowaniem, ona uważała ze jestem jej służacą więc nie ruszyła palecem, ciągle tylko marudziała, wszystko jej przeszkadzało i było nie tak, cały czas obrażona mina…. Raz na jakiś czas tylko przebłyski radości do zdjęć… Wymagała aby wszystko jej dać, załatwić i zero jakiegokowiek porozumienia…. Wróciłam bardziej zmęczona niż wyjechałam… Lubie dawać prezenty, pomagać innym, ale nie na żądanie – a ona uważała że ja jestem służacą. Okazuje się, ze jak nietórych nauczy się, że się lubi się robić niespodzianki to wymagają aby tak było zawsze… Tylko po co komu pasożyt który tylko mówi daj, daj… a nic od siebie nie daje…? Znajomości, przyjaźnie są wymianą uczuć i doznań… a nie postawą roszczeniową…

Faceci to skomplikowane stworzenia – albo myślą tylko o sexie albo o lenistwie :P
Ale z nimi można się albo przyjaźnić albo przyjażń + sex, ale nigdy miłość. Miłość jest wtedy kiedy kobieta w odpowiedni sposób manipuluje mężczyzną… a ja nie umiem… „felerna” jestem no cóż….

Dzikuska

Brak komentarzy

hmmm… chyba nigdy się nie zmienię, zawsze byłam „dzikusem” i chyba nim zostanę. Nie lubię imprez biesiadnych, zasiadania przy stole – męczy mnie to. Nie dawno byłam na spotkaniu klasowym z LO, niby fajnie, ale no własnie… niektórzy nic się nie zmienili, a inni tak. Przeraża mnie ze większośc ciągle wraca do jednego, ciagle o tym samym opowiada. Po co do tego wracać? Zrobiło się coś i ok. Po co mają wszyscy o tym wiedzieć?  Jak o tym mówimy, to znaczy ze nas to gryzie… Wszyscy chwlili się dziećmi… a ja cóż.. nie mam i nie zamierzam mieć. Dla niektórych to egoizm… Dziecko powinno mieć rodzinę, jak nie ma kogoś kto by był dobrym ojcem to po co? Żeby zaspokoić instynkt macierzyński? śmieszne…


  • RSS